W zakładzie psychiatrycznym

Rzecz się dzieje w Zakładzie psychiatrycznym.

Jeden z Pacjentów chodzi po korytarzu z nocnikiem przywiązanym do smyczy.

Podchodzi do niego lekarz i pyta:

– Jak się czuje Pana pies?

– Jaki pies?  – pyta zdziwiony Pacjent i dodaje

– To przecież nocnik!

Lekarz szczęśliwy biegnie do swych kolegów oznajmić, że pacjent jest już zdrowy.

W tym samym momencie Pacjent zwraca się do nocnika:

– Te, Azor zobacz, ale dał się nabrać.



Spełnione marzenie

Spełniło się wielkie marzenie pewnego Lekarza. Otworzył swoją nową przychodnię.

Pierwszego dnia lekarz ten siada dumny w fotelu i czeka z niecierpliwością na pierwszego pacjenta.

Nagle słyszy pukanie do drzwi. Wchodzi potencjalny pacjent, a lekarz udając zajętego, trzymając telefon przy uchu mówi:

– Niestety, nie mogę pana przyjąć.

Patrząc w kalendarz dodaje.

– Może w najbliższym tygodni.

Dobrze Pan wie, że do lekarzy są ogromne tłumy.

Ale obiecuję, że postaram się w najbliższym tygodniu znaleźć trochę czasu.

Odkłada słuchawkę i patrząc na Pacjenta, mówi:

– Proszę siadać. Co panu dolega?

Rzekomy Pacjent odpowiada:

– Jestem z telekomunikacji…

Przyszedłem podłączyć telefon.

Pokaż inny dowcip

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *